Malowanie figurek wygląda z zewnątrz jak zajęcie dla cierpliwych perfekcjonistów z dziesięcioletnim doświadczeniem i zestawem pędzli za trzy tysiące złotych. W rzeczywistości zacząć można z kilkoma farbami, jednym dobrym pędzlem i odrobiną chęci. Problem w tym, że nikt ci na początku nie mówi, od czego zacząć – i tu robi się chaos.
Ten artykuł jest po to, żeby ten chaos poukładać.